Interpelacja w sprawie konieczności przywrócenia uregulowań dotyczących prokuratorskiej kontroli przestrzegania prawa przez organizacje spółdzielcze, a w szczególności spółdzielnie mieszkaniowe

   Szanowny Panie Premierze! Ustawą z dnia 22 marca 1990 roku o zmianie ustawy o Prokuraturze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia oraz ustawy o Sądzie Najwyższym (DZ. U. z 1990 r. Nr 20, poz. 121) uchylono uregulowania w obowiązującej wówczas ustawie z dnia 20 czerwca 1985 roku o Prokuraturze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. z 1985 r. Nr 31, poz. 138) dotyczące prokuratorskiej kontroli przestrzegania prawa przez między innymi organizacje spółdzielcze.    W tej sytuacji Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny nie ma innych, poza ewentualnym postępowaniem karnym, instrumentów pozwalających na dokonywanie ustaleń niezbędnych do wyjaśniania krzywdzących poczynań prezesów i zarządów spółdzielni dokonywanych na członkach spółdzielni mieszkaniowych. Przypadków takich jest w naszym kraju coraz więcej i coraz większa jest skala wykroczeń i przestępstw, które są popełniane każdego dnia na samych spółdzielcach. Mam tego dowody na co dzień w swojej pracy poselskiej w terenie. Są one faktem.    Krajowa Rada Spółdzielcza czy związek rewizyjny, w którym spółdzielnia jest zrzeszona, będące organami do tego powołanymi nie są do końca zorientowane w sytuacji panującej na danym terenie. Przeprowadzając zalecane badanie lustracyjne lub wykonując je z własnej inicjatywy (znacznie rzadziej), nie są one w stanie uwzględnić w protokole z kontroli wszystkich nieprawidłowości panujących w konkretnych spółdzielniach i utwierdzają ich prezesów oraz zarządy w poczuciu ogólnie panującej bezkarności.    O tym, że idea spółdzielczości ulega wypaczeniu w warunkach permanentnej transformacji ustrojowej, której cały czas podlegamy, mówi się w naszym kraju od dawna. Nikt jednak nie ma odwagi tak naprawdę poważnie zaprotestować przeciwko tworzeniu z instytucji spółdzielni mieszkaniowych kolejnych złotodajnych enklaw dla prezesów i kilku członków zarządu.    Artykuł 3 ustawy z dnia 16 września 1982 roku mówi: Majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. Często o tym zapominają sami spółdzielcy, dając się oszukiwać wybranym przez siebie przedstawicielom, ale na pewno zapominają o tym ci wybrani. Z narastającą w spółdzielniach zimną bezdusznością ich władz w stosunku do samych członków spółdzielni, a jednocześnie przed narastającą korupcją wśród spółdzielczych urzędników nie jest w stanie samodzielnie walczyć ani Krajowa Rada Spółdzielcza, ani Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych. Coraz częściej potrzebny staje się prokurator.    Potrzeba posiadania własnego dachu nad głową jest niezmienna od tysięcy lat. Z tej potrzeby zrodziła się w czasach współczesnych idea wspólnego budowania, myśl o wspólnocie mieszkaniowej - spółdzielni, gdzie się wspólnie działa i wspólnie dzieli owoce swojej pracy. Często tylko ta właśnie idea dawała szansę na własne ˝cztery kąty˝, na swoje miejsce na ziemi, na własne mieszkanie. W przypadku kiedy budowanie domu w pojedynkę przekraczało siły i możliwości ekonomiczne rodziny, wspólne spółdzielcze budowanie stało się jedyną szansą. Dziś idea spółdzielczości mieszkaniowej ze względu na szybką transformację ustrojową pozostaje wypaczona.    Szybkie i duże fortuny nie są dziełem przypadku. Biorą się z braku nadzoru nad poczynaniami ludzi, którzy ideę wspólnego budowania wykorzystują dla swoich własnych potrzeb. Przepisy natomiast i nowe ustawy pozostają w sprzeczności ze zwykłą ludzką przyzwoitością, a naginane do określonych celów wyrządzają krzywdę samym spółdzielcom. Warto o tym wszystkim pamiętać w naszych, jakże niełatwych dla wspólnego działania, czasach.    W związku z powyższym, a także w związku z interwencjami w moim biurze poselskim wyborców - spółdzielców będących członkami różnych spółdzielni mieszkaniowych zwracam się do Pana Premiera z następującymi pytaniami:    1. Czy jest wola polityczna pańskiego rządu, aby przywrócić uregulowania prawne dotyczące możliwości prokuratorskiej kontroli przestrzegania prawa przez organizacje spółdzielcze, a w szczególności spółdzielnie mieszkaniowe?    2. Czy rząd widzi taką potrzebę?    3. Czy w strategicznym programie rządowym jest miejsce na kompleksowe rozwiązania tej kwestii? Kiedy one mogą nastąpić?    4. Czy prezesi spółdzielni i spółdzielcze rady nadzorcze nie powinny mieć obowiązku rozliczenia się przed pojedynczym spółdzielcą z poczynionych, konkretnych inwestycji, które dotyczą bezpośrednio jego?    5. Czy dla pojedynczego spółdzielcy nie jest krzywdząca sytuacja, w której spłacając kredyt bankowy zaciągnięty przez spółdzielnię przed piętnastoma latami, dziś ma do spłacenia dwukrotnie więcej tego kredytu, niż warte jest na wolnym rynku jego mieszkanie? Tworzą się tym samym ogromne przestrzenie do nadużyć przy ewentualnych eksmisjach z tych mieszkań.    6. Kiedy w Polsce zapanuje prawo i sprawiedliwość?    Z poważaniem    Poseł Grażyna Tyszko    Pabianice, dnia 8 marca 2006 r.





jaki inhalator wybrać wczasy Gumowe płyty Wartość szkolenia filtry do akwarium kurtyny powietrzne Budowa hal stalowych samochody układanie kostki brukowej warszawa imprezy studenckie prawo jazdy warszawa