Interpelacja w sprawie sytuacji uczestników studiów doktoranckich

   W ciągu kilku ostatnich lat na polskich uczelniach wyższych obserwuje się proces zastępowania studiami doktoranckimi praktyki zatrudniania asystentów. Jest to efektem braku ustawowych unormowań, pozwalających praktycznie rozróżnić znaczenie asystentury od studiów doktoranckich, a także bardzo istotnej różnicy w systemie finansowania wyższych uczelni, w którym sporą część stanowią dopłaty z budżetu państwa do stypendiów uczestników studiów doktoranckich.    Jednak mimo faktu, iż faktyczna pozycja doktoranta, zwłaszcza gdy idzie o zakres obowiązków, odpowiada w zasadzie pozycji niższych pracowników naukowo-dydaktycznych, status prawny uczestników studiów doktoranckich jest zdecydowanie gorszy. Uczestnicy studiów doktoranckich są traktowani przez władze uczelni jako studenci, łączy je zatem z nimi wyłącznie stosunek administracyjno-prawny, nawiązywany z chwilą przyjęcia na studia. Nie są jednak podmiotem prawa pracy, stąd nie posiadają wielu uprawnień przysługujących innym osobom wypełniającym zadania naukowo-dydaktyczne.    Doktoranci mają możliwość pobierania stypendium, jednak nie jest ono - w przeciwieństwie do stypendiów otrzymywanych na studiach magisterskich - uzależnione od postępów w nauce czy sytuacji materialnej. W związku jednak z trudnościami w podjęciu pracy poza uczelnią (gdyż możliwość jej podjęcia istnieje jedynie za zgodą władz uczelni), wspomniane stypendium stanowi niejednokrotnie jedyną podstawę utrzymania doktoranta. Wypłacane jest ono osobom prowadzącym zajęcia dydaktyczne, w zasadzie jednak bez względu na liczbę przepracowanych godzin. Stypendium jest jednak wstrzymywane w przypadku niedopełnienia przez doktoranta obowiązków wynikających z planu studiów (nawet, kiedy wynika to z poważnych przyczyn losowych); w przypadku nieukończenia studiów, bez względu na przyczynę, istnieje obowiązek zwrotu stypendium w całości (z możliwością umorzenia części bądź całości przez władze uczelni, jednak nie ma podstaw prawnych nakładających na władze obowiązek umorzenia długu, gdy uczestnik studiów doktoranckich nie ukończył ich z przyczyn niezależnych).    Uczestnicy studiów doktoranckich objęci są ubezpieczeniem zdrowotnym na zasadach pracowniczych, ale bez prawa do zasiłku chorobowego. Ponadto nie przysługują im uprawnienia wynikające z opłacania składki ZUS, nie jest ona bowiem odprowadzana od stypendium. Według poprzednich unormowań okres odbywania studiów doktoranckich był zaliczany do ubezpieczenia emerytalnego jako okres nieskładkowy; obowiązujący obecnie w tej materii stan prawny (ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych) oznacza pozbawienie od 1 stycznia 1999 r. także tego uprawnienia; w konsekwencji uczestnicy studiów doktoranckich nie mają możliwości uczestniczenia w systemie emerytalno-rentowym.    Sytuacja uczestników studiów doktoranckich także z punktu widzenia Kodeksu pracy jest bardzo skomplikowana. Mimo identycznego w zasadzie zakresu obowiązków, jak w przypadku pracowników naukowo-dydaktycznych zatrudnionych w ramach stosunku pracy, właśnie brak owego stosunku powoduje, że nie istnieje możliwość chociażby ukarania ich za naruszanie dyscypliny pracy. Nie dotyczą ich orzeczenia komisji dyscyplinarnych właściwych dla spraw pracowniczych, nie ma też zastosowania wobec nich katalog kar właściwy dla nauczycieli akademickich.    W przypadku odpowiedzialności materialnej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu pracy sytuacja jest całkowicie odwrotna. Doktoranci nie odpowiadają na zasadach Kodeksu pracy, lecz na ogólnych zasadach określonych w Kodeksie cywilnym.    Inne nierówności w sytuacji uczestników studiów doktoranckich widoczne są także w stosunku do uczestników studiów magisterskich. Są to m.in.: brak możliwości wpływania na wybór władz uczelni, brak zniżek komunikacyjnych, niemożliwość ubiegania się o stypendia naukowe i socjalne oraz brak możliwości zarobkowania poza uczelnią (w przypadku osób pobierających stypendia doktoranckie).    W związku z powyższym zwracam się do pana ministra z następującymi pytaniami:    Co ministerstwo zamierza uczynić w przedmiotowej sprawie? W szczególności czy uważa za możliwe większe zbliżenie pozycji prawnej doktorantów do sytuacji pracowników naukowo-dydaktycznych? Co najważniejsze, czy zamierza objąć doktorantów systemem emerytalno-rentowym, którego brak stanowi dzisiaj wyraźną niesprawiedliwość i największą wadę studiów doktoranckich? Tej koniecznej zmiany nie przewiduje ostatni, znany mi projekt nowej ustawy o szkołach wyższych.    Z wyrazami szacunku    Poseł Kazimierz Działocha    Warszawa, dnia 1 marca 2000 r.





kwk jankowice spawanie aluminium mig zdjęcia tapety na pulpit Jakie nawierzchnie na plac zabaw? odzyskiwanie danych ciekawostki ksiegowosc szczecin www.dziennik-ustaw-2007.com Agregaty graco prawo jazdy warszawa