Interpelacja w sprawie stanu prac nad nową ustawą o najmie lokali i ochronie lokatorów

   Przedstawiając niniejszą interpelację, pragnę uzyskać opinię pana premiera na temat przyczyn rażącej opieszałości rządu w wyjaśnieniu poważnego społecznie i wcześniej sygnalizowanego problemu wykładni ustawy o najmie i dodatkach mieszkaniowych, która każe aż postawić pytanie o respektowanie konstytucyjnej zasady dbałości rządu o wykonanie ustaw (art. 146 ust. 4 pkt 1) oraz o wskazanie odpowiedzialności winnych zaniechań.    Oto 23 czerwca 1998 r. wystąpiłem do pana premiera z interpelacją na temat niepokojącego zjawiska podwyższania czynszów w domach prywatnych lokatorom, którzy w stosunek najmu wstąpili na podstawie decyzji administracyjnej.    W interpelacji podkreślałem, że praktyka właścicieli domów jest oczywiście sprzeczna z zapisem ustawy, który chroni takich lokatorów do roku 2004.*) Ta okoliczność jest bezsporna, z taką właśnie intencją wydany został art. 56 ustawy, na co wskazują materiały sejmowe. Wskazywałem, że sprawa może przybrać znaczne rozmiary, szczególnie gdy wielka ilość pozwów trafi do sądów.    W odpowiedzi z dnia 17 lipca działający w imieniu pana premiera prezes Urzędu Mieszkalnictwa zechciał poinformować mnie o wyłączności drogi sądowej do ustalenia praw lokatorów.*)    Odpowiedź nie mogła być uznana za wyczerpującą, szczególnie wobec wagi społecznej problemu, przeto sprawa wróciła na posiedzenie Sejmu w dniu 28 sierpnia.*) Wtedy to, z oczywistym naruszeniem art. 115 ust. 1 konstytucji, odpowiedzi w imieniu pana premiera udzielał wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa. W imieniu pana premiera potwierdził racjonalność podniesionej przeze mnie interpretacji ustawy, w imieniu też pana premiera zapowiedział rychłą - w ciągu kilku tygodni - nowelizację spornego przepisu, uściślającą dotychczasowe brzmienie, oraz przedstawienie Izbie - w styczniu lub lutym - nowej ustawy.    Obietnice te, poczynione w imieniu pana premiera - były oczywiście fałszywe. Do nowelizacji uściślającej nie doszło, projekt ustawy, który dostałem (w trybie roboczym, choć był konsultowany z organizacjami właścicieli domów) jest moim zdaniem kompletnie niedorzeczny i wróży długotrwałe debaty w Sejmie.    Tymczasem w grudniu Sejmowi przedstawiono rządowy projekt nowelizacji ustawy o najmie, oczywiście bez śladu zapisów na temat praw lokatorów. Wytknąłem ten brak prezesowi Urzędu Mieszkalnictwa na posiedzeniu Komisji Samorządu, która rozpatrywała ten projekt. Bez skutku. Uzyskałem wtedy niejasne odesłanie do orzecznictwa sądowego.    I oto właśnie w Łodzi zapadły pierwsze rozstrzygnięcia w sprawach z pozwów lokatorów. Są one niekorzystne dla lokatorów. Sądy w kilku sprawach, opierając się na niedoskonałych zapisach ustawy, których na czas nie skorygowano, uznają racje właścicieli domów. Znane mi są orzeczenia korzystne z kolei dla lokatorów.    Spraw podobnych są, w mojej ocenie, tysiące. W istocie zatem energia wielu osób, czas sądów, wielkie też emocje absorbowane są zgoła niepotrzebnie, albowiem w drodze wykładni, a nawet nowelizacji, sprawę można było załatwić wcześniej i z korzyścią dla ludzi, wreszcie bez niepotrzebnych strat - zarówno finansowych, jak i społecznych i politycznych. Ta konstatacja czyni zasadnym pytanie zawarte na wstępie.    Poseł Marek Markiewicz    Łódź, dnia 28 stycznia 1999 r.





prace licencjackie ekonomia i gotowe prace kursy angielskiego warszawa metodą callana mieszkanie Tworzenie www w Krakowie prace licencjackie rachunkowość , a też prace licencjackie administracja hotel warszawa wyniki euro 2012 elblag katalog firm Iron and wine such great heights paradyż mistral tanie wizytówki